6232. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
229. dzień panowania Piotra III Łukasza
Park Stołeczny, Emmanuel Redrick, 27.04.2019 r. o 17:38:07, tantiemy: 6 348.00 lt
Witamy w Tropicanie
il_340x270.1843965775_rfmz_1.jpg
D
o soli przybył typowy jak na region, i Czasy statek z Banderą sił Rządowych, a może Rewolucjonistów? Kto wie, kogo to obchodzi skoro statek chcę kupić lub się wymienić. Kiedy ten zaczął rozpakowywać towary, w cieniu wyskoczyła z niego pewna persona, która od razu została zauważona i załoga statku zaczęła za nim gonić. Ten jednak był szybszy i uciekł Marynarzom, a ci machnęli ręką i wrócili do pracy. Persona zaczęła zwiedzać miasto, i wszedł do Karczmy pod Czarną Banderą.

W
Karczmie, jak to w Karczmie był całkiem duży hałas, jednak wyparował kiedy Marynarze, Żołnierze i zwykli mieszkańcy zobaczyli osobę która totalnie nie pasowała do innych. Jasne, brązowe loki i typowy dla reszty Starosarmacji Wąs spowodował że wszyscy w środku zmrużyli oczy. Mężczyzna lekko wystraszył się w myślach, jednak pomyślał że raz się żyje, i podszedł do lady

Untitled10.png

E
mmanuel cicho kaszlną i popatrzył się na szafki za ladą. Jedyne co widział to Rum, albo nie potrafił czytać. Zgaduje że to drugie, ale kim ja jestem by oceniać samego siebie. - Jest jakieś Piwo? - Zapytał się Niezbyt wysoki Brunet. Stary barman popatrzył się na niego jak na dziwaka, którym akurat był. - Jasne, czy ciemne? - Odpowiedział stary mieszkaniec Soli, który prawdopodobnie pamiętał pierwszego El Dictatore. - Jasne, że ciemne! - Odpowiedział Emmanuel, a cała Karczma zaczęła się śmiać. Brunet zaczął myśleć co zrobił złego, kiedy ktoś położył rękę na jego Ramieniu. Emek dramatycznie się odwrócił i zobaczył wyższego od niego rudzielca w ubraniu marynaża. - Witamy w Tropicanie! - "Dziwak" zaczął analizować jego słowa, po czym jedyne co więcej poczuł to ciężkie uderzenie w tył głowy, i zapadł mrok
Dotacje
Ten artykuł dotowali: Gotfryd Slavik de Ruth.
Serduszka
Nie jesteś zalogowany i nie dodasz serduszka
Komentarze
Ten komentarz czeka na serca.
Roland Heach-Romański, 01.05.2019 r. o 21:08:59
Podobno nie ważne co się powie to po "ale" traci to znaczenie. No cóż. Bardzo dobrze się czyta, ale czemu kursywa jest wszędzie?
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Gotfryd Slavik de Ruth, 04.05.2019 r. o 21:36:57
ładnie zaczęte opowiadanie, czekam kolejnego odcinka.
Dodaj komentarz

Nie jesteś zalogowany