Severin von Verwaltung
Komentarze
Cześć Alex!
@JulianF Przedstawiony bubel został poprawiony. O innych usterkach wykazu władz mamy świadomość i pracujemy nad ich aktualizacją.
@joahimvonribertrop Zdania na temat artykułów są z reguły subiektywne, przez co nie ma jednolitych zasad i sztywnych ram objętości, ale to co napisałeś powinno być raczej na forum. Jako artykuł wrzuca się np. dość szeroko opisane zdarzenia narracyjne, ważne oświadczenia, szeroko pojętą sztukę jak np; rysunki, obrazy, wiersze — czyli jakąś treść nad którą trzeba trochę posiedzieć i trochę wysiłku w nią włożyć. Narzekanie na stan faktyczny jest spoko, ale mogłeś bardziej się rozpisać, podając więcej swoich tez i argumentów na ich obronę. O tym czy idziesz w dobrym kierunku informuje ilość serc i komentarzy. Serc masz mało, a zostały one ofiarowane przez mało wymagających Sarmatów, którzy "sercują" praktycznie wszystko (nie mam zamiaru wymienionej grupy urazić — to jest tylko subiektywna ocena, jednak moim zdaniem słuszna), co powinno dać Ci jakąś wskazówkę.
1.
Artykuł
Na wniosek władz samorządowych, TK mógłby powołać sędziego pokoju w stolicy samorządu. Kandydaturę przedstawiałby samorząd. Sędzia pokoju rozstrzygałby w sprawach o wykroczenia.

Do autora: Wykroczenia są naprawdę incydentalne. Jeśli sędziowie pokoju mieliby być przydatni, mogliby/musieliby mieć możliwość rozpatrywania spraw ustrojowych dla samorządu.

2. Do Autora (ja również apeluję o założenia konta na ćwirku) i @Helwetyk
PPI
No niekoniecznie. Proste zabezpieczenie: jeśli sędzia pokoju nie rozpozna sprawy w 3 dni, lub przynajmniej nie rozpocznie rozpoznawania, to przechodzi ona do TK.
Helwetyk
Co do zwykłego przejmowania spraw od sądów prowincjonalnych w przypadku bezczynności zgadzam się, że można to łatwo rozwiązać

Jeżeli jeden z sędziów będzie np. na urlopie, a ogólnie ma chęci i jakieś umiejętności pozwalające na wydanie sensownego orzeczenia, to jeśli sytuacja nie należy do pilnych, nie ma raczej potrzeby z automatu przekazywać sprawy do TK. Samorządy mogłyby same ustalić swoją "granicę cierpliwości" i po jej przekroczeniu wnioskować do TK o przejęcie sprawy.
Arcydzieło!
Gdyby to były wszystkie mankamenty... Sejm nadchodzącej kadencji ma przynajmniej pewną listę, czym powinien się zająć.
Cytuję:
możemy też stworzyć taki przedmiot teoretyczny, z pojęciami i systematyką. Pierwotnie chciałem rozłożyć tę wiedzę po pozostałych, bo nie chciałbym też kopiować wszystkiego jak leci z realowego kodeksu i teorii.

No pełnego reala nie. Np. Jusnaturalizm jest potrzebny jak Pelandia na liście uznawanych mikronacji. Ale pewne rzeczy można i trzeba wybrać oraz choćby pokrótce objaśnić.

@SantiVilarte Nawiązując do inicjatywy @Marceli, to uważam że warto połączyć siły i nie wchodzić sobie, z tą elementarną edukacją, w paradę ;).
1.
Cytuję:
Jeżeli nie jest naruszany szeroko rozumiany porządek konstytucyjny, nie widzę potrzeby angażowania władz państwowych.

No chodziło mi o naruszenie takiego porządku albo wzbudzenie znacznego sprzeciwu/poruszenia wśród obywateli samorządu.

2.
Cytuję:
Sarmacja potrzebuje stale obecnych, doświadczonych sędziów,
- ten zapis mnie zmylił.
Cytuję:
stałego orzekania, proponuję wybieranie ich bezterminowo

Trochę to było mylące. Powołanie ad hoc kojarzy mi się raczej z jednorazowym powołaniem - czyli po rozpatrzeniu sprawy asesor przestaje być asesorem i nie staje się asesorem "w ewentualnej gotowości". Dywagacje na ten temat nie mają jednak większego znaczenia.

3. Oprócz powoływania ad hoc to może jakiś system awansów dla sędziów? Gratyfikacje, ordery - czymś trzeba zanęcać i zachęcać ;). Jak parokrotnie powołany asesor ad hoc się sprawdza, to mógłby wtedy dołączać do stałej kadry (za swoją chęcią).

Przykładowo:

Ławnik - uczący się z głosem doradczym
Asesor - orzeka w składzie 2-osobowym lub wybitnie proste sprawy samodzielnie
Starszy Asesor - rozstrzygający sprawy karne/cywilne sam
Asesor Koronny - rozstrzygający sam ustrojowe (może być MTK) lub miks najaktywniejszych.

sprawy odwoławcze/kasacyjne - miks najaktywniejszych.

System awansowy na bazie oceny aktywności, zaangażowania, czasu podjęcia wyroku. Awans na wniosek (Księcia/Kanclerza/Marszałka Sejmu/MTK) w drodze konsensu wymienionych/ewentualnie większość 2/3.

Można też rozważyć krótką kadencję MTK - miesiąc/dwa miesiące.
@Helwetyk No wszystkie te uczelnie mają inny pomysł na siebie i są w różnych lokacjach. Rada Nauki nie odniosła sukcesu - ale fuzji placówek naukowych w ciągu ostatniego roku chyba nie proponowano. Niemniej, ten temat to chyba lepiej byłoby prowadzić na forum, zwłaszcza że jeden z rektorów do tej pory omija ćwirka jak ognia.
Cytuję:
Uzupełniając powyższą wypowiedź nadmienię, że prowincje powinny posiadać możliwość samodzielnej interpretacji własnych przepisów oraz samodzielnego dbania o ich spójność.

To dobry pomysł, ale jakieś koło ratunkowe w zreformowanym TK trzeba zrobić.

Z innej beczki — myślałem kiedyś nad procedurą powoływania asesorów ad hoc do spraw ustrojowych (np w drodze porozumienia MTK-Książę), z tych osób, które mają jakąś wiedzę (ku przestrodze przeciwko brutalnej falandyzacji) i w danej chwili czas. Może dałoby się coś z tym pomysłem zrobić?
Sam pomysł mnie cieszy, ale proponowane moduły są bardziej właściwe dla obywatela niezajmującego się administracją, ponieważ jest to tylko ogólna wiedza, która pozwoli raptem zorientować się w kreowanym przez nas świecie. Proponowałbym rzeczony materiał rozszerzyć o odpowiednie "specjalizacje" albo stworzyć same specjalizacje. Trudno mi wyobrazić sobie funkcjonariusza publicznego stosującego prawo, który nie będzie potrafił odróżnić normy generalnej od konkretnej - bo nie będzie tego minimum prawoznawstwa. "Wybrane zagadnienia z historii prawa sarmackiego" to tematyka dla naprawdę skrajnych fetyszystów czy prawników rodem z mikronacji, dlatego spokojnie można przenieść ją do fakultatywnych. Ponadto uważam, że zamieszczenie, choćby w przedmiotach fakultatywnych, systemu prawnego Hasselandu, jest krzywdzące wobec pozostałych samorządów i kraju o niesprecyzowanym statusie, przez co niefortunne.

Jeśli jednak powstanie cokolwiek, czyli studia w zaproponowanym kształcie, to przynajmniej będzie coś do przedstawienia dla potencjalnych nowych obywateli, dlatego też proszę nie odbierać komentarza jako czepialstwo, tylko jako sugestię.
Ciekawe pomysły. Jak się Stronnictwo Konserwatywne odnosi do programu szkolenia kadr vel "studiów prawniczych" proponowanych przez Sarmacką Unię Demokratyczną. Możne dałoby się, łącząc programy obu partii, stworzyć remedium na problemy TK?
Mam 2 pytania:

1. Można prosić o przedstawienie proponowanych zagadnień, które b3dą wykładane na tych studiach? Kto je ma prowadzić?

2. Dlaczego komisja do przeglądu prawa ma składać się z samych posłów?
Artykuł lekki i czytelny. Można by jednak dodać nieco treści. Brakuje mi najbardziej odniesień do haftu (pamiętam, że były jakieś artykuły, ale nie wiem gdzie). Wyjaśnienia są tak lapidarne, że niepotrzebne było ich wyszczególnienie - można było o tym dopowiedzieć "po przecinku" lub "w nawiasie".

Zapomniałbym:
Cytuję:
lenno nie dąży do oderwania się od Sarmacji

Chwała Hrabiemu za to!
Ilość tantiem świadczy o generalnym poparciu dla pomysłu. Też świtał mi podobny, aczkolwiek byłem sceptycznym, gdyż nie ma u nas zbyt wielu aktywnych fetyszystów prawnych. Mógłbym się w jakimś stopniu przyłączyć do dalszej realizacji.

Obecna forma jest dla mnie zbyt uproszczona, ale nie jest to w sumie wada.
*Chodziło mi oczywiście o "wysłuchanie" obijającego się asesora (naprawdę brakuje możliwości edycji własnych komentarzy).
"Wymóg aktywności: przywrócenie w odniesieniu do Podkanclerzego oraz Marszałka Trybunału Koronnego, Prefekta Generalnego i ich zastępców"

Abstrahując od tego, że jestem autorem ustawy znoszącej wymóg aktywności wobec rzeczonych funkcjonariuszy (dzielnie przeforsowanej przez JKW Andrzeja Fryderyka), chciałbym zauważyć, że gdyby te wymogi nadal obowiązywały, to poprzedni PG kilkukrotnie straciłby urząd, a teraz wakat zrobiłby ATK Wojciech Hergemon. Ja naprawdę nie widzę różnicy, czy asesor napisze 20 postów w ciągu miesiąca, czy ich nie napisze. Jak już jest chęć wymuszania aktywności na asesorach, to może lepiej będzie doprecyzować "bezczynność" (wyrażoną w ustawie o TK) jako np. miesiąc/dwa bez orzeczenia/wyroku i jeśli by ta bezczynność nastąpiła, to można by obowiązkowo zarządzać ponowne wysłuchanie kandydata czyt. "wezwania na dywanik" i głosować nad jego utrzymaniem na stanowisku (przy okazji zmieniając wymaganą do odwołania większość bezwzględną na zwykłą).
@MaHi @JanuszekPalasz @JanushSundajski @AFvTD @TadeuszBrus @HochErik @JulianF

Wydaje się, że nie poszło źle. Uczestnicy obiadu nieco się rozruszali. Lepsze jest w sumie pisanie mało wiążących postów w luźnej konwencji niż nierobienie niczego. Miniony weekend można z pewnością zaliczyć do udanych, gdyż naprawdę mieliśmy wybuch (Angemont - he he) aktywności. Generalnie inicjatywa mi się podobała, ale, zaczynam odczuwać, że ostatnio ze swoim udzielaniem się na różnych płaszczyznach przesadzam, w związku z czym, chciałbym wszystkich przestrzec i sobie na pewien czas odpuścić. Lepiej jest trochę przystopować, niż skończyć na przymusowym urlopie/odwyku — jako przykład podam niebotycznej wręcz aktywności Szymona Grańskiego, zakończonej, po stosunkowym krótkim czasie, rezygnacją. Takie eksplozje są czasem potrzebne, ale lepiej jest zmniejszyć skalę, niż spotkać się z falą efektów ubocznych.

Nawet przy takich działaniach narracyjnych, nie ma co sobie narzucać specjalnie wysokiego tempa. Podczas obiadu akcja działa się, w mojej ocenie, trochę za szybko oraz brakło mi odrobiny sielankowości.Z pewnością wezmę jednak udział w przyszłych, podobnych temu inicjatywach.

Co do narracyjnej ucieczki, zostawiam na swoje usprawiedliwienie fakt, że rzeczywiście wykonałem dzisiaj trochę dworskiej, dość meczącej biurokratycznej roboty. W razie czego, 2 osoby mogą potwierdzić.
Cieszę się, że się expose pojawiło. Zaproponowany program wydaje się być sensowny. Nasuwa mi się jednak pytanie, czy w związku z własnymi problemami czasowymi i tak mało aktywnymi ministrami, WKM sobie poradzi z jego realizacją.

Interesuje mnie też, czy w świetle wniosków przedstawionych przez JKW Helwetyka Romańskiego, zajmie się WKM sprawą Federacji Nordackiej.

Z góry dziękuję za odpowiedź.
Narracja jednak żyje!
Wypełniłem, rzecz jasna.
Cytuję:
A co do uwagi merytorycznej - gdy tylko wakat zostanie uzupelniony, wyznaczone zostana trzy sklady w trzech zaleglych sprawach. Nowy Asesor znajdzie sie we wszystkich, a w dwóch z nich bedzie Przewodniczacym Składu.

No przy tej ilości spraw można chociaż pomyśleć nad wyborem młodego stażem Sarmaty na ławnika [zwłaszcza że jeden z asesorów też jest 1 raz i kto wie, czy wytrzyma (czego oczywiście mu życzę)] w celu jego edukacji na urząd asesorski w przyszłości, ale co ja się znam.
@defloriusz
Komentarz zwykły: Według mnie stwierdzenie typu "sprawy się piętrzą", to zwykła obserwacja stanu rzeczy (no trochę tych spraw jest), a nie głos krytyki. Nie trzeba się tak spinać od razu.

@defloriusz Część merytoryczna: Teraz było 4 kandydatów na wakat, to można to wykorzystać i wnioskować o powołanie przynajmniej jednej osoby z niewybranej trójki na ławnika o ile fragment przepisu "[...] w zastępstwie asesora lub asesorów[...]" tego nie wyklucza (moim zdaniem nie).
@piwniczak Czy przed II Soborem planowane są egzorcyzmy dla osób pozostających pod wpływem niepowagi?
Regularne pomijanie wydarzeń z Hasselandu jest lekko niepokojące.
Nieczytelne, ale da się czytać. Prostując informacje — ja już od chyba miesiąca nie prowadzę drużyny. Za bardzo mnie to nudzi.
Aż się odechciewa scrollować. Zachciewa się czytać i nie odchodzić z Sarmacji.