Park Stołeczny, Piotr vel Bocian, 21.05.2019 r. o 16:04
Skutki Świńskiej Wojny, czyli co wynika z embarga spożywczego

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
21 maja br. służby graniczne zatrzymały dwóch mężczyzn – Juliana Reinhbaha oraz Thora Vindergrass. Próbowali wjechać do Starosarmacji samochodem dostawczym z deklarowaną partią palet drewnianych, jednak podczas kontroli okazało się, że pomiędzy deskami ukryte były świńskie tusze. Dzień wcześniej udaremniono wwóz kilku kilogramów jabłek, które miała w podręcznym wózeczku 75-letnia Balbina Rębaiło. Tego samego dnia zatrzymano czteroosobową rodzinę, która wybierała się na wycieczkę do Sarmacji – w ich plecakach znaleziono konserwy mięsne. Na nic zdały się tłumaczenia, że są to produkty jedynie na własny użytek. Dopiero po kilkugodzinnych wyjaśnieniach zostali wypuszczeni.
Co łączy te wszystkie zatrzymane osoby? Złamały zakaz handlu artykułami spożywczymi, który z uwagi na brak szczegółowych wytycznych przestrzegany jest bardzo rygorystycznie.

Zaczęło się od decyzji Remigiusza Lwowskiego von Hochenhaüser, Namiestnika Starosarmacji, który w dniu 13 kwietnia 2019 r. wprowadził zakaz importu produktów mięsnych pochodzących ze Sclavinii. Na odpowiedź Sclavinii nie trzeba było długo czekać, bo już cztery dni później wprowadzony został zakaz kupowania materiałów, półproduktów i produktów spożywczych ze Starosarmacji, na co jeszcze tego samego dnia zdecydowała się także Starosarmacja. Od tego czasu karana jest jakakolwiek spożywcza wymiana handlowa.

Przez trwający ponad miesiąc konflikt straż graniczna Sclavinii z policją udaremniła kilkadziesiąt przypadków łamania zakazu zarówno dotyczącego importu jak i eksportu. Nie mamy podobnych danych ze Starosarmacji, więc trudno rozstrzygać która nacja bardziej zmuszona jest do tego typu przestępstwa, czyli łamie przepisy, bo bardziej dotknęły wprowadzone sankcje.

Honor vs Gospodarka

Bez wątpienia oskarżenia Starosarmacji, które w złym świetle postawiły Sclavinię, godne są potępienia i konieczne było podjęcie odpowiednich działań na arenie międzynarodowej. Kwestią sporną, która jest jednym z głównych tematów wśród społeczeństwa, pozostaje jedynie skala naszej dyplomatycznej odpowiedzi.

Walka o godność i dobre imię Sclavinii jest bardzo ważne i dla większości mieszkańców jest istotnym, jeśli nie jedynym, powodem dla którego podjąć można było tak drastyczne kroki jak zawieszenie wymiany handlowej w grupie spożywczej. Czy jednak użycie hasła „za godność Sclavinii” tłumaczy wszelkie podjęte kroki na arenie politycznej zarówno krajowej jak i międzynarodowej? Czy może to być jedynie populistyczne stwierdzenie, które ma usprawiedliwić wszelkie podjęte działania czy też jednak faktyczna duma i walka honor, która jest wystarczająca wobec zagrożenia jakie dla gospodarki niesie za sobą podjęte działanie?
Na to pytanie każdy musi sobie sam odpowiedzieć. Przyjrzyjmy się jednak kilku ważnym faktom, aby sprawdzić kto tak naprawdę zyska na wprowadzonym embargo. A może raczej „czy” ktoś na nim zyska.
suv57481.jpg
Zyski z eksportu mięsa rosły z roku na rok

Eksport produktów spożywczych do Starosarmacji od czasu nawiązania relacji handlowych rósł z roku na rok. Największy udział miały mięsa, w tym najbardziej doceniona była nasza wieprzowina, której dynamika sprzedaży była wyższa niż sprzedaży artykułów spożywczych ogółem. W ostatnich latach sprzedaż wieprzowiny wzrosła kilkukrotnie. Sankcjami objęto zatem jeden z najczulszych segmentów branży spożywczej.
Podobnie było po drugiej stronie – zgodnie z dostępnymi danymi, Sclavinia jest największym importerem produktów rolnych i spożywczych ze Starosarmacji. Wprowadzenie zakazu mocno dotknie gospodarkę naszych sąsiadów, którzy zmuszeni będą szukać nowych rynków zbytu (na przykład skupić się na zwiększeniu sprzedaży do drugiego pod względem wielkości importera jakim jest Teutonia), ale też znaleźć produkty zastępcze dla kupowanych w Sclavinii towarów.
Niemożliwe jest jednak stwierdzenie czy ktoś zyska na embargu, a co więcej trudno jest więc jednoznacznie określić kto na nim mniej straci.

Skutki dla Sclavinii

Wydaje się, że wprowadzone obustronne embargo może mocno odbić się na gospodarce Sclavinii. Wprowadzenie zakazu handlu było praktycznie natychmiastowe, więc zerwanie umów z dotychczasowymi dostawcami bez zachowania okresu przejściowego mocno dotknęło przedsiębiorców (po obu stronach granicy). Opłacone, ale nie dostarczone produkty utknęły na przejściach granicznych i portach, zamówione półprodukty nigdy nie dotrą do odbiorcy hamując produkcję w danym segmencie. Podjęta decyzja naraziła na duże straty nie tylko rodzimych eksporterów, ale też odbiorców i przetwórców artykułów spożywczych.

Istotną kwestią są też duże nadwyżki żywności Sclavinii, szczególnie mięsa, którego nie sposób będzie sprzedać na rynku krajowym, ale także międzynarodowym, ponieważ prawie całą wieprzowinę kupowała Starosarmacja i inni partnerzy międzynarodowi mogą nie być zainteresowani ich zakupem. Prawdopodobnie trzeba będzie drastycznie obniżyć ceny, aby sprawić by produkt stał się konkurencyjny i zainteresować nim nowych kupców oraz znaleźć rynek zbytu. Spodziewać się można za to rosnących cen towarów dotychczas sprowadzanych, których zabraknie na naszym rynku.
NEcpfisy.png
Czy wkrótce czeka nas widok pustych półek w sklepach?

Aby załagodzić skutki podjętej decyzji potrzebna jest pilnie odpowiednie działanie władz Sclavinii, ale może też i całego Księstwa Sarmacji, w tym wprowadzenie finansowych środków wsparcia dla producentów. Istotną wydaje się być pomoc producentom w znalezieniu nowego rynku zbytu produktów.

Sankcje nałożone na Starosarmację na artykuły spożywcze wydają się być podjęte zbyt szybko bez dogłębnej analizy w jaki sposób wpłynie to na gospodarkę Sclavinii lub raczej skali negatywnych konsekwencji. Doprowadzić one mogą do zatrzymania wzrostu PKB i wzrostu inflacji, a tym samym spadek siły nabywczej oraz niechęć do działań władz (a właściwie braku działań), co w przededniu tak ważnego dla nas święta może przyćmić wszelkie obchody.
Konieczna jest odgórne działanie, w celu zduszenia w zarodku problemów gospodarczych jakie mogą powstać oraz wsparcie wszelkich inicjatyw (szczególnie edukację w danym temacie) łagodzących nastroje wśród społeczeństwa.

Warto wspomnieć, że o rozsądek i złagodzenie sankcji apelował nawet Piotr III Łukasz, książę Sarmacji, Ojciec Założyciel Księstwa Sarmacji. JKM prosił o wykluczenie z zakazu niektórych ważniejszych produktów spożywczych, jednak jego słowa pozostały bez echa. Trudno stwierdzić jednak czy świadczy to o sile lobby zbudowanego wokół interesów niektórych producentów czy może o sile konfliktu, który narastał latami i teraz po wybuchu nic nie może go już zatrzymać.

Drugie dno

Namiestnik Starosarmacji wprowadzając zakaz importu produktów mięsnych pochodzących ze Sclavinii jako powód podał sprowadzanie wieprzowiny teutońskiej i eksportowania jej do Starosarmacji jako produkt sclaviński. Bez prób wyjaśnienia sytuacji zostało nałożone na nas embargo, a Sclavinia postawiona została w bardzo złym świetle. Jednak należałoby się zastanowić czy nasza reakcja zwrotna nie była do przewidzenia? Czy Namiestnik Starosarmacji mógł być zaskoczony wprowadzonym przez nas odwetem? Osoba na tak wysokim stanowisku, otoczona analitykami i strategami ekonomicznymi powinien domyślić się jakie będą skutki decyzji. Dlaczego więc podjął takie kroki?
Opcje są tylko dwie – albo komuś zależało na ograniczeniu stosunków handlowych pomiędzy naszymi krajami albo był to akt desperacji władz Sclavinii wynikający z faktycznego fałszowania źródła pochodzenia eksportowanej przez nas wieprzowiny.

P5478ptk.jpg
To świnia sclavińskia czy teutońska? Od tego pytania rozpoczął się konflikt

Trzeba zacząć od końca, czyli od drugiej możliwości. Podejrzenia o zaniechanie rozprawy z przemytnikami i oszustami, które wysunął Namiestnik Starosarmacji są poważnymi oskarżeniami, na które (wydaje się) nie pozwolono by sobie bez jakichkolwiek dowodów. Można więc podejrzewać, że może być w tym prawda i to Sclavinia przyczyniła się do konfliktu. Jednak nie są niestety dostępne żadne raporty dotyczące skali danego procederu ani podjętych wobec nich działań. Należy więc wziąć pod uwagę prawdopodobieństwo, że sprawa tuszy świń jest nomen omen tuszowana, co skłania do przyjrzenia się kto w Sclavinii miałby w tym interes. Ale byłoby to już zadanie dla odpowiednich władz, bo nie mając uprawnień kontrolnych trudno jest wyodrębnić jakąkolwiek grupę społeczną, która mogłaby zyskać na konflikcie.

Inną możliwością jest sytuacja, że fałszowanie mięsa wieprzowego w ogóle nie miało miejsca i jest to tylko prowokacja, co wprost nas kieruje do wspomnianej możliwości sztucznego wywołania konfliktu przez Starosarmację. Pozostaje więc tylko odpowiedzieć na pytanie komu na tym mogło zależeć.
W grę wchodzić mogą olbrzymie pieniądze będące w kręgu zainteresowania lobby producentów rolno-spożywczych. Prawdopodobnie miało to na celu zmianę dostawcy do Starosarmacji wieprzowiny, od której zaczęła się batalia. Możliwe, że zamiast sprowadzać wieprzowinę z Sclavinii chciano ją zacząć pozyskiwać z Teutonii zrywając dotychczasowe umowy. Co, trzeba przyznać, w przypadku faktycznego fałszowania teutetońskiej wieprzowiny miało by sens i koszty spadłyby poprzez ominięcie Sclavinii jako pośrednika. W ten zagraniczny wątek jednak nie należy się mieszać i zostawić to odpowiednim służbom Starosarmacji.

Co więc teraz powinno nastąpić? Wspólne działania producentów, przedsiębiorców oraz przedstawicieli władz doprowadzić mogą do złagodzenia skutków lub może wręcz rozwiązać pojawiające się problemy związane z embargiem. Jest to konieczne aby Sclavinia mogła dalej dynamicznie się rozwijać i aby obchody z okazji 17. rocznicy powstania Księstwa Sarmacji kojarzyły się pozytywnie, a nie jedynie ze świńskim ryjem.
Serduszka
14 594,00 lt
Ten artykuł lubią: Januš Allan von Hippogriff, Julian Fer at Atera, Alfred Fabian von Tehen-Dżek, Krzysztof Czuguł-Chan, Tadeusz von Hippogriff-Brus, Januszek von Hippogriff-Pałasz, Helwetyk Romański, Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser, Adam Jerzy Piastowski, Gustaw Fryderyk von Hippogriff, Filip Robert Piotr Jakub Łukasz, Król Patryk I Labacki, Joanna Izabela, Erik Otton von Hohenburg, Piotr III Łukasz.
Komentarze
Januš Allan von Hippogriff
Długi, wyczerpujący artykuł. Bardzo dobra treść i podsumowanie z obu stron konfliktu. Świetnie :)
Odpowiedz Permalink
Julian Fer at Atera
Coś w tym jest ;)
Odpowiedz Permalink
Januszek von Hippogriff-Pałasz
Dawno nie mogłem mieć okazji na przeczytanie dłuższego artykułu. Czas jest i to dobrze spędzony. :-D
Odpowiedz Permalink
Helwetyk Romański
Serduszko <3 (testuję system, ale tantiema zasłużona).
Odpowiedz Permalink
Piotr vel Bocian
Dziękuję za słowa uznania. Nie ukrywam że dla takiego krótkiego stażem Mieszkańca są one budujące.
Odpowiedz Permalink
Piotr vel Bocian
Gwoli wyjaśnienia - wcisnąłem serduszko przy własnym komentarzu.
Nie jest to jednak wyraz samouwielbienia tylko czysty przypadek (chciałem tylko podejrzeć od kogo dostałem inne). Warto taką możliwość samooceny zablokować.
Odpowiedz Permalink
Gustaw Fryderyk von Hippogriff
Brawo za artykuł. Długi i zachęcający do refleksji i przemyśleń.
Odpowiedz Permalink
Szymon Grański
Pamiętajmy, że głodowanie w Eldoracie i niejedzenie ni mięsa, ni zupy to dumna sclavińska tradycja. Starosarmaci dbają o nasz kulturowy radykalizm!
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.