Gidena, Laurẽt Gedeon I, 14.02.2017 r. o 22:04
Mroczne cienie baridajczyków z Amberii

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
S
zanowni!


Z
a pięcioma górami, ośmioma pagórkami, w pewnym gaju, przy modrym ruczaju, ongiś miała miejsce ta historia, która przekazywana z ust do ust, od pokoleń zaczynała się tymi słowami:
Cytuję:
P
ewnego pięknego poranka w kraju smoka Vavřina książę, który korzystając z gościny ziem Imperium Loardii (dzisiejsza Teutonia) zakochał się w pięknej baridajce, która zatrzymała się w karczmie podróżując z Gideny do Trzyczaszkowa. Dziewczyna podróżowała z narzeczonym, którego zwano Rydwed Wladeka Bera.

Z
amroczony trunkiem Vavřina nakazał zgładzić Wladeka, a dziewczynę zabrał ze sobą.W samą porę sługa ostrzegł Wladeka, który skrycie przedarł się do Baridasu.”

M
roczne to były czasy, gdyż Wladeka przepełniony nienawiścią szukał zemsty znalazł starą wiedźmę, z którą zaczął wnosić gorliwe modły do Welesa. Wiedźma podarowała mu smocze jajo, z którego wkrótce wykluł się smok.

q77i0RVQ.png
rys. Weles – bóg magii i władca Nawii - świata zmarłych postrzegany w skórze Tura.

L
olardyjczycy w pośpiechu zaczęli wznosić warownie by chronić się przed napadami ze strony barbarzyńskich hord baridajczyków, którzy tajemnymi miksturami wprowadzeni w trans okrutnie mścili się za swego pana palując na swym terytorium pojmanych loardyjczyków. Mieszkańcy dumnej Loardii byli tak przerażeni, że woleli zginąć z mieczem w walce niż żywcem trafić na pal.

W
ladeka ze względu na to, że władał krajem naszpikowanym palami szybko zyskał miano Wlad Palownik z rodu smoka – Drakolas tj. człowiek słusznej ponad dwu metrowej korpulentnej postury. Baridajskie lasy szybko zamieniały się w palowe pola, a żądza zemsty doprowadziła do wyniszczenia narodu baridajskiego (szczególnie z okolic Amberii), który w końcu był tak przetrzebiony przez prowadzone wojny, że musiał schronić się w warowniach położonych w górnych partiach Gór Solskich i przetrwał głównie dlatego, że był chroniony przez smoki. Pozostali baridajczycy, a szczególnie gideńczycy rozpierzchli się po różnych zakątkach mikroświata chroniąc się przed zemstą "zamurzaków", a ich potomkowie czasami zaglądają z tęsknota do Królestwa Baridasu. Niestety bardzo rzadko zabierają głos w jakiejś sprawie z różnych powodów.

mx2sDOj5.png

W
eles to według przekazów bóg magii, przysięg, sztuki i bogactwa, a także władcą świata zmarłych, tak zwanej Nawii. W świecie znany był jako Velinas, Velnis, Veles lub Wołos. Ustalenie pochodzenia nazwy tego bóstwa jest niezwykle trudne. Zwykle nazwę próbuje się wyprowadzać z kilku rdzeni np. Toporow wyprowadza nazwę ze słowa „volst”, co znaczy „włość”, czyli mienie należące do wspólnoty, nazwę wyprowadza się także z indoeuropejskiego rdzenia „wel”, czyli „widzieć”. Inne spojrzenie prardzenia imienia Weles wskazywał Jakobson mianowicie „vel”, czyli „spojrzenie przenikliwe”, „wzrok”. Wiedźmy i szamani w czasie w czasie rytuałów używali łba i skóry z tura.
V
avřina to według niepotwierdzonych teutońskich źródeł ojciec księcia Imperium Lolardyjskiego Vaovrima.

o10S5Yq2.gif

(-) Laurencjusz mar. MaHi at Atera,
Pan w Gidenie
Dotacje
1 500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Piotr II Grzegorz, Tomasz Ivo Hugo, Sorcha Raven.
Serduszka
9 762,00 lt
Ten artykuł lubią: Krzysztof von Thorn-Macak, Piotr II Grzegorz, Tomasz Ivo Hugo, Sorcha Raven, Auksencjusz Butodziej-Witt, Yennefer von Witcher, Alfred Fabian von Tehen-Dżek, Fryderyk von Hohenzollern, Henryk Wespucci, Juliette Alatriste, Julian Fer at Atera, Konrad Jakub Arped-Friedman, Roland Heach-Romański, Paulus Buddus.
Komentarze
Sorcha Raven
xdE82BTULhM - wstaw pełen odnośnik do filmu z YouTube (np. https://www.youtube.com/watch?v=tLcpwwSRx24).
Odpowiedz Permalink
Alfred Fabian von Tehen-Dżek
Bardzo ciekawa legenda, ale niestety niepotwierdzona prawda historyczną... A szkoda :( w każdym razie w jakiś sposób kształtuje kulturę baridajsko-teutońską. Bardzo mi się to podoba :) Gratuluję.
Odpowiedz Permalink
Alfred Fabian von Tehen-Dżek
Cytuję:
Wladeka przepełniony nienawiścią szukał zemsty znalazł starą wiedźmę, z którą zaczął wnosić gorliwe modły do Welesa. Wiedźma podarowała mu smocze jajo, z którego wkrótce wykluł się smok.
Czyżby chodziło o jedną z starszych członkinek rodu zielarki?
Odpowiedz Permalink
Sorcha Raven
Nie potwierdzam i nie zaprzeczam, choć w mych rodzinnych podaniach jakieś jaja były.
Odpowiedz Permalink
Julian Fer at Atera
Smocze jaja to nie żadna nowość w Gidenie, za to ten facet z pałką to dopiero jest gość ;)
Odpowiedz Permalink
Laurẽt Gedeon I
No ba! Smok już nawet całkiem urósł :)
Odpowiedz Permalink
Alfred Fabian von Tehen-Dżek
Smok urósł? I nie było rycerza w lśniącej zbroi co go pokonał?
Odpowiedz Permalink
Laurẽt Gedeon I
Jeszcze się taki rycerz nie urodził co by gigeńskiego smoka ugodził :)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.